O NAS

TEKST

 

Tutaj po chleb przyjeżdża się z Warszawy. Bo jest to chleb nasz powszedni, ale jakże inny w smaku od powszechnie wykładanego na półkach sklepowych.

Nie traktujemy piekarni tylko jako źródło dochodów, to nasza tradycja rodzinna, tym się po prostu żyje...

- Dużą zasługę dla piekarni miała nasza mamusia i babcia Marianna Garbulewska. To jej upór pozwolił na przetrwanie różnych okresów w prowadzeniu piekarni (wojna, ciężkie czasy powojenne, itp).

Na początku lat 90. na rynku pojawiły się polepszacze, miało być to coś wspaniałego, chleb miał być od tego mięciutki i puszysty. Jednak razem z bratem Wojciechem Garbolewskim zdecydowaliśmy się zostać przy tradycyjnej formie wypiekania pieczywa.Czas pozytywnie zweryfikował naszą decyzję. Bardzo dobrze sprzedaje się chleb, w skład którego wchodzi tylko zakwas i mąka żytnia. Nasz zakwas posiada ciągłość, która trwa od założenia piekarni. Część jest używana do wypieku, a część pozostaje by go odnowić.

Receptura smaku

Najprostszy przepis na chleb to: mąka, woda, sól i zakwas lub drożdże. Smak i wygląd zależy od jakości składników i sposobu wyrobienia, oraz wypieczenia. Najważniejsi w piekarni to "duet": ciastowy i piecowy. Muszą mieć wiedzę i doświadczenie co i jak wymieszać, doprawić i upiec. Nasz piec wyłożony jest cegłą szamotową, a pod piecem wykopany jest dół wypełniony kamieniami polnymi, co powoduje, że temperatura pieca przez trzy dni nie spada poniżej 100 stopni Celsjusza. Temperatura potrzebna do wypiekania wynosi około 200 stopni, oczywiście w zależności od tego co się wypieka. Gdyby tak chcieć wychłodzić nasz piec do remontu potrzebny by był tydzień.

       

Różne rodzaje pieczywa opierają się na dwóch podstawowych ciastach: razowym i białym. Klienci szukają urozmaicenia, dlatego dodajemy do pieczywa: rodzynki, orzechy, siemię, amarantus, żurawinę, słonecznik, miód naturalny, i wiele innych zdrowych naturalnych składników. Używamy także orkiszu, jest to starożytny, bardzo zdrowy (np. dla cukrzyków), rodzaj pszenicy. Naszym pieczywem nie tylko karmimy, ale także wspieramy zdrowie.

Ciasto gryczane robimy według starego góralskiego przepisu, a ciasto drożdżowe według przepisu z XIX wieku

Do ostatecznej receptury chleba trzeba czasem dochodzić wiele miesięcy. Trud ten odpłaca się satysfakcją z uzyskiwania niepowtarzalnego smaku i długiego zachowywania świeżości naszego pieczywa, którego mamy ponad 130 rodzajów.

 

Chleb na metry

Specjalnością naszej piekarni jest długi razowy chleb,
wymyślił go mój brat Wojciech, produkujemy go jako pierwsza piekarnia nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Najdłuższy chleb ma 1 m 30 cm, taki chleb kupuje się "na odcinki". Na metry sprzedajemy również piernik.

 

Chleb z Radzymina

- tak często Klienci nazywają nasze pieczywo - oprócz naszego sklepiku przy piekarni dostępny jest w wielu sklepach i bazarkach osiedlowych w Warszawie, ale również w punktach galerii handlowych Warszawy i całej Polski. Zdarza się, że ludzie specjalnie zjeżdżają z obwodnicy Radzymina " bo tu taka fajna piekarnia jest". Bywają u nas śpiewacy i aktorzy, a także wyjeżdżający w odwiedziny do rodziny za granicę "aby bliscy przypomnieli sobie na obczyźnie smak polskiego chleba".

Wykonujemy również nietypowe zamówienia. Jedno z takich zamówień było dla belgijskiego księcia Alberta z okazji Jego wizyty w Polsce. Miało zostać wykonane na przyjęcie, które odbywało się w ambasadzie. Zamówienie przyjechał złożyć pracownik ambasady, były to przede wszystkim duże owalne chleby książęce z różnymi napisami, mające średnicę ok. 0,5 metra, i aby je upiec musieliśmy zamówić specjalną formę u ślusarza. Robiliśmy także chleb reklamowy dla jednego z banków z logo z ziarenek maku.

Mamusia uważała, że piekarnia to życie i misja. Tatuś wypiekał tylko kilka podstawowych rodzajów pieczywa. Dzisiaj byliby zdziwieni i dumni. Jesteśmy ciągle firmą rodzinną. Piekarnią na stałe zajmuje się czworo z rodziny. Wspomaga nas zgrany zespół pracowników związanych z firmą od lat.

Marek Garbulewski.

 

 

 

Wypiekamy z pasją i sercem markowe pieczywo na wszystkie pory roku(kliknij):